|
Niezależnie od kryzysu doszliśmy do granicy pewnej koncepcji rozwoju gospodarczego (prof. Jerzy Hausner)
|
|
| |
Kryzys widać nie tylko z ekranów telewizora...
Kryzys widać nie tylko z ekranów telewizora i z innych środków masowego przekazu. Kryzys zagląda także
w oczy przedsiębiorców i pracownikom. Ci pierwsi sporządzaja listy pracowników do zwolnienia, ci drudzy, rozglądają się za jakimś bezpiecznym oparciem przed wizją utraty pracy. Także w branży obróbki metali obniżył się poziom optymizmu, nie tak dawno jeszcze widoczny. Firmy miały sprzedaż, magazyny opróżniały się z maszyn w dobrym tempie, a na targach można było świętować udane transakcje. W bieżącym roku trend się odwrócił i już w styczniu widmo kryzysu zaczęło pukać do bram branży. W kilku miastach zostały odwołane imprezy targowe. W kwietniu miał być prawdziwy wysyp targów. Nie odbyły się zapowiadane na kwiecień targi ExpoTool w Warszawie. Odwołano organizowane od kilku lat targi Poltools w Bydgoszczy i Metal Tools w Toruniu. Ale nie ma się czemu dziwić, bo sami wystawcy zadecydowali o ograniczeniu udziału w imprezach wystawienniczych. Na przykład nawet firmy duże i z tradycjami w branży metali nie wzięły udziału w marcowych targach STOM w Kielcach. Choć hala była wypełniona stoiskami, to bywalcy wyliczali tych, którzy nie przyjechali i dociekali, czy uderzył w nich kryzys.Mimo negatywnego trendu dla sprzedaży zanotowano szereg transakcji, a w kieleckich halach pojawili się klienci z gotówką, rozglądający się za nowymi urządzeniami. Dlatego niektórzy z wystawców odjechali z Kielc w dobrych humorach. Pozostaje mieć nadzieję, by także ci, którzy do domu wrócili z tym, z czym przyjechali, „odkuli” się na kolejnych imprezach targowych. Bo jak mówi Andrzej Tusiewicz, kierujący targami Toolex w Sosnowcu, kryzysu w branży nie ma, a trąbią o nim tylko media! (z)
|
|