Ministerstwo Gospodarki przeanalizuje 28 propozycji lokalizacji elektrowni jądrowych. Zgodnie z zapisami ramowego harmonogramu działań dla energetyki jądrowej, zespół do spraw oceny propozycji lokalizacyjnych wybierze spośród nich 3-5 wstępnych kandydatur. Lista zgłoszeń zawiera propozycje samorządów wojewódzkich oraz lokalizacji rozpatrywanych już w latach 80. Wg planów rządu budowa pierwszej elektrowni jądrowej będzie trwała od 2016 do 2020 roku.
Eksperci przeanalizują dane geologiczne, hydrologiczne, środowiskowe, a także uwarunkowania przesyłowe. Wszystkie propozycje zostaną ocenione do końca pierwszego kwartału br., a ministerstwo wybierze 3-5 wstępnych kandydatur. Ostateczny głos o lokalizacji należał będzie do Polskiej Grupy Energetycznej, która pełni rolę inwestora.
PGE S.A. rozważa wybudowanie dwóch elektrowni jądrowych o planowanej mocy ok. 3000 MW każda. Zgodnie ze wstępnym harmonogramem oddanie do użytku pierwszego bloku mogłoby nastąpić do końca 2020 roku, a następnych bloków co dwa lub trzy lata. W końcu grudnia 2009 r. została zarejestrowana spółka PGE Energia Jądrowa S.A., której zadaniem w Grupie Kapitałowej PGE będzie utworzenie nowego obszaru biznesowego zajmującego się energetyką jądrową.
- Trwają także analizy zmierzające do wyboru najlepszej i najbezpieczniejszej technologii reaktorów jądrowych możliwej do zastosowania w Polsce - powiedział Jacek Strzałkowski, rzecznik prasowy PGE. - Pracuje już pierwsza grupa robocza powołana przez PGE z francuską firmą EDF. Zamierzamy utworzyć kolejne grupy robocze z partnerami posiadającymi doświadczenie w budowie i eksploatacji reaktorów jądrowych. Po rozeznaniu najlepszych praktyk w zakresie rozwiązań technologicznych, planujemy do końca 2010 roku powołanie z wybranym partnerem konsorcjum do budowy pierwszej elektrowni.
Lokalizacją elektrowni atomowych zajmie się też Polska Agencja Atomistyki.
- PAA nie wypowiada się na temat żadnej lokalizacji – powiedział Stanisław Latek, rzecznik prasowy PAA. - Dopiero po wytypowaniu lokalizacji przez ministerstwo gospodarki nasza agencja podejmie analizy dotyczące przydatności danej lokalizacji, zwłaszcza z punktu widzenia bezpieczeństwa jądrowego i ochrony radiologicznej. Ostateczną decyzję lokalizacyjną podejmie na wniosek inwestora właściwy wojewoda po uwzględnieniu opinii dozoru jądrowego, czyli PAA.
Bełchatów jest jedną z najpoważniejszych kandydatur. W przypadku tego ośrodka energetycznego przeszkodą nie powinny nawet być trzęsienia ziemi, będące rezultatem prowadzonej działalności górniczej.
- Wstrząsy sejsmiczne które wystąpiły
w Bełchatowie nie stanowią przeszkody,
a to dlatego, że elektrownię jądrową zawsze buduje się wstrząsoodpornie - powiedział nam dr Paweł Wiejacz z Zakładu Sejsmologii i Fizyki Wnętrza Ziemi, Instytutu Geofizyki Polskiej Akademii Nauk. - Oczywiście istnieje pytanie czy nawet najlepsza wstrząsoodporność zabezpieczy przed trzęsieniem o magnitudzie powyżej 8, ale w wypadku Bełchatowa nawet magnituda 6 nie grozi. A każdy projekt elektrowni jądrowej musi zakładać że wytrzyma ona magnitudę 7. Tak więc jeżeli miałaby powstać elektrownia jądrowa w Bełchatowie to fakt występowania tam zjawisk o magnitudzie około 4.5 nawet nie powinien wpłynąć na zwiększenie kosztów budowy.
Zdaniem dr Pawła Wiejacza na korzyść Bełchatowa przemawia między innymi istniejąca infrastruktura energetyczna
w postaci linii przesyłowych.
– Ale z kolei należy wziąć pod uwagę - dodał – że na braki energii bardziej cierpi Polska północna, więc może bardziej celowe byłoby budowanie elektrowni atomowej właśnie tam?
Poważnym rywalem Bełchatowa jest „Żarnowiec” nad Jez. Żarnowieckim na Pomorzu i „Warta” w Klempiczu w Wielkopolsce. Teren w rejonie Żarnowca jest dobrze zbadany, stabilny sejsmicznie, zbudowana jest już infrastruktura. Podobnie jest w Klempiczu.
Zdecydowanym przeciwnikiem budowy elektrowni jądrowych w naszym kraju jest Greenpeace, Jak nam powiedziała Katarzyna Guzek, rzeczniczka prasowa kampanii Klimat i Energia z Greenpeace, elektrownie atomowe w Polsce po prostu są nierealne w polskich warunkach. Wg niej nie stać nas na jednoczesne budowanie elektrowni atomowej, rozwijania odnawialnych źródeł energii i wspierania efektywności energetycznej. Powinniśmy skupić się na tym, gdzie mamy największy potencjał, czyli na efektywności energetycznej oraz wykorzystaniu odnawialnych źródeł energii – skomentowała rzeczniczka Greenpeace.
Z badania przeprowadzonego ostatnio na zlecenie „Rzeczpospolitej” wynika, że 42 proc. badanych chce budowy elektrowni atomowej w Polsce. Przeciwników jest 23 proc. 27 proc. raczej nie chce tego typu elektrowni. Niezdecydowani to 8 proc. badanych.
Zbigniew Borowski